Rok temu Protokół był ochrzczony Protokołem. Bywaliśmy tam regularnie aby popatrzeć na okolicę. Było brązowo, teraz jest szaro-brązowo. Miejsca, gdzie są podsiąki są skute lodem. Latem są wylęgarnia komarów i bóg wie czego jeszcze.
Ten czerwony domek to piec chlebowy, który robi za mini-wiatę na gruz. W zasadzie jest to projekt numer 1500 1900 mojego taty do zrobienia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz